Urbanistyka w nowej rzeczywistości. Dlaczego wycena usług stanie się kluczowa dla przyszłości branży?

Reforma planowania przestrzennego wywołała w Polsce bezprecedensowy wzrost zapotrzebowania na usługi biur urbanistycznych. Liczba zleceń gwałtownie wzrosła, a wraz z nimi wzrosły ceny projektów. Powód jest prosty – wykonawców okazało się dramatycznie mało w stosunku do skali zadań. To z kolei zachęciło część specjalistów do zakładania własnych działalności, bo rynek od dwóch lat przypomina urbanistyczne eldorado. Tymczasem na horyzoncie widać zmiany, które mogą znacząco wpłynąć na zapotrzebowanie na naszą pracę.

Czytaj więcej

Mały PEW czy duży PEW w planach wiatrakowych – oto jest pytanie?

Tereny oznaczone symbolem PEW w planach miejscowych to obszary przeznaczone pod lokalizację elektrowni wiatrowych. Ich zasięg i kształt nie są przypadkowe – stanowią wypadkową zarówno podejścia urbanisty, jak i stanowisk instytucji uzgadniających projekt planu, takich jak Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska, Wojewódzki Konserwator Zabytków czy organy wojskowe.

Czytaj więcej

Dzisiaj mija dokładnie 10 lat od powstania UrbanConsulting

Niby to niewiele, ale jak wiele przez ten czas się wydarzyło. Dziesięć lat temu nie przypuszczałem, że staniemy się jednym z większych biur urbanistycznych w kraju. Pamiętam, jak wynajmowałem pierwszy lokal – miał całe 9 metrów kwadratowych. Pośrednik wspomniał wtedy, że w biurowcu są też większe biura, „na wypadek, gdyby firma się rozrosła”. Odpowiedziałem, że ten metraż w zupełności wystarczy, bo maksymalnie będziemy tu siedzieć we trójkę.

Czytaj więcej

Studenci do POGów! Ministerstwo Was wzywa!

Urbanista?! To jest taki zawód? Jeszcze 15 lat temu po wklepaniu tego słowa w internet przeglądarka podpowiadała zmianę na „onanista”, sugerując błąd w pisowni. Po pytaniu o zawód zawsze trzeba było precyzować o co nam chodzi. W tamtym czasie raczkowaliśmy z portalem Urbanistyka.info. Mieliśmy misję, chcieliśmy popularyzować wiedzę i zmniejszać dystans pomiędzy młodymi a doświadczonymi kolegami po fachu. Szło całkiem nieźle. Social media jeszcze wówczas nie skupiały całej uwagi. Pracownie urbanistyczne wychodziły z założenia, że strona internetowa to zbędny wydatek a o swoim istnieniu informuje się poprzez udział w przetargach. Izby urbanistów też działały w podziemiu i o ich aktywności nikt poza ich członkami nic nie wiedział.

Czytaj więcej

Uwagi do zmiany ustawy „odległościowej” – cz.5 zgoda rolna a lokalizacja elektrowni wiatrowych

„Bo Pan jest uprzedzony do ZPI”. Nie, nie jestem uprzedzony! Z biznesowego punktu widzenia to bym chyba nawet wolał ZPI od MPZP. Kłopot w tym, że to jest narzędzie, które moim zdaniem niespecjalnie nadaje się do planowania wiatraków. Czy nowelizacja prawa coś w tym względzie zmieni? Moim zdaniem dużo zmieni. Rozwieje wiele wątpliwości, które powstrzymywały gminy i inwestorów przed wyborem tej formy planu miejscowego. Być może nawet przestaniemy robić MPZP pod wiatraki. Zwróćcie uwagę, że nowelizacja wprowadza dodatkową zachętę. Obecnie tzw. inwestycja uzupełniająca musi być związana z inwestycją główną. Przy wiatrakach pole do popisu jest więc niewielkie i ogranicza się do dróg dojazdowych czy sieci uzbrojenia terenu. Inwestor i tak musi te inwestycje wykonać. Korzyścią dla gminy są głównie jasne zasady finansowania ZPI.

Czytaj więcej

Uwagi do zmiany ustawy „odległościowej” – cz.4 ZPI kontra MPZP

„Bo Pan jest uprzedzony do ZPI”. Nie, nie jestem uprzedzony! Z biznesowego punktu widzenia to bym chyba nawet wolał ZPI od MPZP. Kłopot w tym, że to jest narzędzie, które moim zdaniem niespecjalnie nadaje się do planowania wiatraków. Czy nowelizacja prawa coś w tym względzie zmieni? Moim zdaniem dużo zmieni. Rozwieje wiele wątpliwości, które powstrzymywały gminy i inwestorów przed wyborem tej formy planu miejscowego. Być może nawet przestaniemy robić MPZP pod wiatraki. Zwróćcie uwagę, że nowelizacja wprowadza dodatkową zachętę. Obecnie tzw. inwestycja uzupełniająca musi być związana z inwestycją główną. Przy wiatrakach pole do popisu jest więc niewielkie i ogranicza się do dróg dojazdowych czy sieci uzbrojenia terenu. Inwestor i tak musi te inwestycje wykonać. Korzyścią dla gminy są głównie jasne zasady finansowania ZPI.

Czytaj więcej

Uwagi do zmiany ustawy „odległościowej” – cz.3 liczenie odległości pomiędzy elektrowniami wiatrowymi a budynkami mieszkalnymi

Było 700, ma być 500.. a wiecie jak to liczyć? Art. 5 ustawy „odległościowej” to prawdziwy majstersztyk wśród zagmatwanych przepisów. Jeżeli sądzicie, że słowo „albo” daje Wam wybór to jesteście w błędzie. Przy sporządzaniu planu pod elektrownie wiatrowe nie macie żadnego wyboru. Odległość w sporządzanym planie zawsze będziecie musieli liczyć od tzw. linii rozgraniczającej teren i nie ma znaczenia czy to teren przeznaczony pod elektrownie wiatrową czy zabudowę mieszkaniową. Zawsze liczycie od tej linii do tej linii. Jeżeli więc robicie swoje analizy odsuwając się 700m (500m) wyłącznie od ścian istniejących budynków to robicie to źle.

Czytaj więcej

Uwagi do zmiany ustawy „odległościowej” – cz.2 parametry inwestycji w uchwale intencyjnej a konkurencja

Z pewnością każdy z Was, kto miał okazję rozpoczynać procedurę sporządzenia miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego przewidującego lokalizację elektrowni wiatrowych doskonale wie, że w uzasadnieniu dołączanym do projektu uchwały w sprawie przystąpienia do sporządzenia takiego planu należy podać maksymalne parametry inwestycji, które zostaną określone w tym planie. Myślę, że większość z Was zastanawiała się na ile jest to wiążące i czy można te parametry w trakcie procedury zwiększyć.

Czytaj więcej